Uroda

Maseczki – jakie najlepiej wybierać

Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji bez maseczki. Jest ich wiele rodzai. W drogerii znajdziemy maseczki w płachcie (juz coraz częściej), glinki, zwykłe płynne maseczki lub maseczki peel-off. Postaram się mniej więcej scharakteryzować każdą, jednak chciałabym pokazać wam te, które u mnie najlepiej się sprawdzają i z czystym sercem mogę je polecić.

Maseczki w płachcie.

Niepodważalnie jest to moja ulubiona forma maseczek. Jest ich wiele wariantów, a do tego są super wygodne. Wystarczy, że nałożymy je na twarz poczekamy (możemy przez ten czas zrelaksować się) i ściągniemy maseczkę. Ponieważ jest to maseczka w płachcie, wystarczy że zdejmiemy tylko materiał i tyle. A do tego świetnie wpływają na cerę. A oto moi ulubieńcy w tej kategorii. 🙂

Glinki, maseczki płynne.

To te najbardziej klasyczne maseczki, które najczęściej kupujemy (choć nie zawsze). Glinka różnie się od zwykłych maseczek tym, że jest ona w sypkiej (czasem płynnej) postaci i ma ona właściwości ściągające i oczyszczające. Są super jeżeli chcemy poprawić elastyczność skóry lub ją dogłębnie oczyścić. 🙂 Oto moje propozycje w tej kategorii.

Maseczki peel-off.

Nie są one tak bardzo popularne, natomiast działają cuda. Przeważnie są czarne i po aplikacji szybko wysychają. Ich zadaniem jest wyrwanie jakiś tam niedoskonałości, wągrów i oczyszczenie skóry. Sama nazwa wskazuje peel off -oberwać, łuszczyć się 🙂

Maseczki kolagenowe.

Są one na usta lub pod oczy. Super nawilżają i dają uczucie miękkości.

A wy które maseczki preferujecie? Dajcie znać w komentarzach. 🙂

Do następnego. 🙂

Natalia..

Follow me:

Dodaj komentarz

Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial
Kontakt
Pinterest
Pinterest
Zapraszam